Pechowiec Brian ma smartfona, czyli Miczkus testuje Nokię Lumię 920

Nokia w ofensywie. Niestety zaspała nieco, zostawiając swoich fanów z urządzeniami na poziomie technologicznym sprzed paru lat.

Ale ta ofensywa całkiem nieźle im wychodzi, co widać po najnowszym flagowcu Nokii, Lumii 920, którą to miałem okazję testować w ciągu ostatnich paru dni.

Zgadza się, Nokia ma wreszcie porządnego smartfona w ofercie i nie nie waha się go użyć.

Nie jest to jednak telefon bez drobnych rysek.

Ekran…

… który przede wszystkim czułością nie ustępuje iPhone’owi. Sprzęt reaguje na dotyk natychmiastowo i dokładnie.

Oczywiście, że czuję różnicę w wielkości, w końcu przez ostatnie 11 miesięcy działałem na mniej niż dwóch calach, a Lumia 920 ma 4,5-calowy ekran 🙂

I ten rozmiar uważam za idealny. Telefon nie posiada choroby tabletofonu i spokojnie mieści się w kieszeni spodni. W orientacji pionowej bez problemu używam jednej dłoni, nie dosięgając tylko do górnej lewej krawędzi ekranu(jestem praworęczny).

Jednocześnie bardzo wygodnie zapisuje się teksty przy tej wielkości, co sprawdziłem pisząc tą notkę. Pod tym względem mój stary iPhone się chowa.

Obudowa…

… która jest przede wszystkim nieźle spasowana – podczas tych kilku dni ani razu nic nie zaskrzypiało ani nie chciało się oderwać.

Pomimo płaskiej jak deska faktury, telefon nie wyślizguje się z rąk, w dodatku dobrze leży w dłoni, co nieco mnie zdziwiło tym bardziej ze względu na jego niewielką wagę oraz ostre krawędzie na dole i górze.

Jedyne zastrzeżenie w kwestii obudowy mam do tego metalopodobnego elementu wokół soczewki aparatu – strasznie szybko się palcuje.

Designersko również bardzo mi się podoba, jest minimalistycznie, a jak widzicie po moich blogach – ja kocham minimalizm 🙂 Najbardziej podoba mi się wersja czarna, która zresztą do mnie trafiła.

Multimedia…

No właśnie, tu mamy standard. Znaczy, nie jest źle, ale jest tylko poprawnie – choć zabrakło equalizera (sic!) – nawigacja po playerze jest całkiem wygodna, a interfejs minimalistyczny i czytelny.

Niestety efekt popsuły słuchawki oraz głośnik, bo chociaż wydobywający się z nich dźwięk jest całkiem czysty, to jednak brakuje mu pewnego pazurka; dźwięk w Nokii Lumii 920 jest po prostu mdły i bez polotu, m. in. przez brak basów. W dodatku słuchawki kiepsko wygłuszają dźwięki otoczenia.

Podobnie wygląda kwestia filmów – bez problemu da się obejrzeć film w 720p (w wyższej rozdzielczości nie sprawdzałem) – nic się nie zacina, film można całkiem wygodnie przewinąć odpowiednim przyciskiem na ekranie, a oczy nie bolą.

Aparat to jeden z najmocniejszych ficzerów tego telefonu. To 8-megapikselowy Carl-Zeiss z LED-ową lampą błyskową i stablizacją obrazu.

Aparat w Lumii 920 pomimo promocji jako jeden z głównych atutów telefonu nie ma przesadnie skomplikowanych ustawień – jest tylko 5 trybów: domyślny, pochmurno, żarówkowe, fluorescenscyjne, dzienne oraz automatyczne.

Mnie tam w sumie wystarczy 🙂

Niestety zdjęcia trochę tracą przy bliskim kontakcie (czyt. przybliżeniu), ale na pierwszy rzut oka zdjęcia są naprawdę ostre, w dodatku mają całkiem niezłe odwzorowanie kolorów oraz ich głębię. W dodatku praktycznie nie ma szumów.

Co widać np. tutaj:

Zachód słońca nad Al-Sanabis, Bahrajn. Domyślne ustawienia © Marek Fronc. Kliknij na zdjęciu by je powiększyć

Albo tutaj:

Statek przy skrzyżowaniu Avenue 28 i Shaikh Khalifa bin Salman Highway, w Jidhafs, Bahrajn. Okolice południa. Domyślne ustawienia © Marek Fronc. Kliknij na zdjęciu by je powiększyć.

Więcej fotek znajdziecie tutaj

A, i tu też 🙂

Aparat posiada też funkcję nagrywania filmów w HDReady (domyślnie) lub FullHD. Oba w 30 klatkach / sekundę. Filmy nakręcone Lumią 920 wyglądają naprawdę nieźle, choć dalej widać to ‚ruszanie się’ obrazu, na co niestety cierpi większość telefonów.

Filmik testowy (obejrzyj w 720p, żeby móc zobaczyć faktyczną jakość materiału):

System i oprogramowanie…

wygląda nieźle. Kafelki to jedno z najbardziej designerskich rozwiązań w interfejsie, jaki widziałem. W dodatku bardzo wygodne.

Windows Phone 8 jest przede wszystkim również bardzo intuicyjny. Po ~10 minutach miałem obcykowane już większość funkcji. I nie obchodzi mnie argument „prosty interfejs=interfejs dla debili”, system ma przede wszystkim dobrze działać i nie być jakimś przekombinowanym dziwadłem.

Windows Phone 8 na Lumii 920 już na starcie wita nas zestawem podstawowych aplikacji – preinstalowany jest m. in. Office czy aplikacja „Ja”, do której można podłączyć konto z Facebooka i Twittera.

Oprócz tego dostajemy jeszcze SkyDrive, Live Messanger (połączony z SMS), paradoksalnie niezłego Internet Explorera oraz trzy aplikacje od Nokii: wychwalane Nokia Maps oraz Nokia Drive i świetne w pomyśle i wykonaniu Nokia City Lens.

Nokia City Lens to aplikacja rozszerzająca rzeczywistość – wystarczy nakierować obiektyw aparatu na okolice, by na poszczególnych budynkach pokazały się etykiety z nazwami znajdujących się w nich lokali. Przykład

W Bahrajnie oprócz wszelkich restauracji, kin czy sklepów pokazuje ona również meczety. Mnie się te ostanie co prawda nie przydadzą (taki ze mnie muzułmanin, jak ze Słońca Ziemia), ale miło, że pokazuje również świątynie.

Łatwo można połączyć telefon ze swoim kontem na Twitterze oraz Facebooku, by w kafelce „Ja” sprawdzić aktualności z obu serwisów (pokazujących się w jednym streamie; powiadomienia są w osobnym). W tym samym miejscu można również samemu podrzucić jakiś statusik czy się zameldować („check in”, nie umiem tego poprawnie spolszczyć).

To też jeden z najlepszych pomysłów w WP8 na Lumii 920. Oczywiście jest też preinstalowana appka Facebooka – niestety brakuje pewnej drobnej aż ważnej funkcji: przycisku „strona główna”.

Jednak w przypadku systemu pojawia się już poważna ryska, którą jest…

… synchronizacja z PC na Windows 7…

… będąca jakąś kpiną. Możesz mnie nazwać fanbojem Apple, ale iTunes to zdecydowanie wygodniejsze narzędzie do synchronizacji telefonu.

Nie można użyć Zune do synchronizacji WP8 z komputerem. W zamian trzeba użyć aplikacji o tajemnicznej Windows Phone App Preview 2.

Jedyne co masz do wyboru po podpięciu telefonu i odpaleniu tej appki to importować bibliotekę (całą – filmy, muzyka, zdęcia etc.) iTunes lub tą Windowsową.

Nie ma nigdzie opcji by manualnie dodać pliki, a próba zrobienia tego przez Windows Explorera kończy się komunikatem, że telefon ma problem z odczytaniem pliku.

Sorry, ja rozumiem chęć unifikacji z Windows 8, ale ciężko, by kwartał po premierze dosłownie wszyscy przerzucili się na nowy system, tego starego nie można tak zaniedbywać.

Podstawy, czyli SMS i rozmowy…

W tym momencie powinienem wygadać się czemu SMS i rozmowy są śmakie i owakie, ale… tego nie zrobię. Z prostej przyczyny – nie sprawdzałem tego, bo nie mogłem.

Na drodze stanął mi niby błachy problem, który, jak okazało w tym temacie na forum WP, dotyczy źle wpisanego numeru do centrali SMS, który w ustawieniach testowanej przeze mnie Nokii był podany… poprawnie 🙂

Natomiast przy połączeniach słyszałem jedynie ładny damski głos ogłaszający, że nie mogli mnie połączyć z siecią. A zasięg miałem…

Ot, taki Matrix przed…

… podsumowaniem

Ogólnie rzecz biorąc Nokia Lumia 920 zrobiła na mnie niezłe wrażenie, ale – no właśnie – gdyby nie parę pierdółek, byłoby to więcej niż nieźle. Szkoda też, że nie miałem możliwości przetestowania podstawowych funkcji, ale zapewne trafiłem po prostu na felerny egzemplarz.

Tak czy siak telefon wart poważnego rozważenia, tym bardziej, jeśli chcesz odpocząć od iOS lub Androida – zawsze możesz dać szansę całkiem niezłemu Windows Phone 8 🙂

8/10

Nokia Lumia 920 z przodu. Via Conversations.Nokia.com
Nokia Lumia 920 z tyłu. Via PCMag.com

PS. przygotowałem dla was też parę screenów z Windows Phone 8 – są tutaj.

Telefon udostępniony do testów przez Marka z Beżowego Świata. Dzięki!

ENGLISH TRANSLATION

obrazek

Reklamy

Autor

Marek Fronc

English: A blogger addicted to tea, traveler at heart, in love with technology and gadgets. Antifan of bigotry and backwardness. I'm as well a mobile photographer - I use iPhone 5. For editing purposes, VSOCam fits my needs at best. Based in Bahrain 2011-2015, now in Poland. I had also lived in Czech Republic (5 years) and Poland (11 years). Polish: Uzależniony od herbaty bloger, sercem podróżnik, z zamiłowania gadżeciarz. Antyfan bigoterii oraz zacofania. Jestem też mobilnym fotografem - używam iPhone 5; do obróbki świetnie służy mi VSOCam. W Bahrajnie mieszkałem w latach 2011-2015, teraz znów w Polsce. Mieszkałem też już w Czechach (5 lat) i Polsce (11 lat).