Obejrzałem tą reklamę z Leninem. Chyba jestem pozbawionym uczuć cynikiem…

… bo w ogóle mnie nie ruszyła. W ogóle. Fakt, że w Heyah pojechali nieco mocniej niż zwykle używając wizerunku Lenina, ale reakcja ludzi to prawie najlepsze co mogło jej się przytrafić.

Tylko prawie i aż prawie.

Tylko prawie, bo jednak ludzie zareagowali negatywnie (nie uznaję zasady „nieważne jak mówią, byle nie przekręcali nazwiska”) . Moim zdaniem reakcja tłumu jest jednak zdecydowanie przesadzona. Dobrze wiem kim byli Lenin i spółka, wiem co zrobili i również uważam, że powinni za to gnić w piekle (jeśli takowe istnieje ;)).

Ale w reklamie nie ma żadnego promowania idei komunistycznej sensu stricte. Nie ma w niej słów, że komuna jest super, a Lenin i s-ka to sympatyczni wujkowie z wybujałym ego. O komunizmie nie było tam ani słowa.

Lenin pojawił się tam jako nawiązanie do rewolucji. Bo za „rewolucyjną” Heyah uważa swoją ofertę.

Więc czemu nie Che Guevara?

A co za różnica? Obaj to komunistyczni zbrodniarze, różni ich tylko kraj pochodzenia. Jeśli mamy być konsekwetni, to powinniśmy obsmarować również wersję z Che.

I w końcu ‚aż prawie’, bo reakcja nie dość, że mocno przesadzona, to jeszcze zakrawająca na mniej lub bardziej umyślną hypokryzję. Ludzie zamiast próbować załatwić wszystko po cichu i spokojnie, zrobili temu spotowi reklamę i słyszała o nim spora część Polski. Po co?

Jeśli coś mi się nie podoba, idę powiedzieć to autorowi tego cosia i nie robię z tego wielkiego halo, jeśli autor przyjmuje krytykę na klatę. Jeżeli nie przyjmuje, robię aferę.

Wtedy można uniknąć czegoś, czego chcieli uniknąć przeciwnicy reklamy Heyah – niepotrzebnego rozgłosu tej reklamy.

Wystarczyłoby, że wszystkie te osoby urażone spotem napisały do Heyah

„słuchajcie, poczułem się trochę urażony tą reklamą, możecie jej nieemitować?”

Heyah posłucha, fajnie – macie co chcecie. Nie posłucha – robicie aferę, ale w tej aferze reklama byłaby tylko tłem, wszyscy by się skupili na tym, że zły operator ma wszystkich w dupie. I po tym pewnie i tak by ją zdjęli dla spokoju, ale przynajmniej nie osiągnęliby tego co planowali osiągnąć dla tej reklamy – rozgłosu.

Jedyną cechą charakterystyczną reklamy jest nawiązanie do rewolucji październikowej (nie do komunizmu). Samo wykonanie na poziomie innych tego typu tworów, czyli de facto nijakie.

Robienie więc z reklamy Heyah z Leninem wielkiej afery było co najmniej zbędne – gdyby nie to, większość z nas zobaczyłaby go w tv i zapomniała o nim jeszcze zanim się zaczął.

Reklama do zobaczenia tutaj.

ENGLISH TRANSLATION

obrazek

Reklamy

Autor

Marek Fronc

English: A blogger addicted to tea, traveler at heart, in love with technology and gadgets. Antifan of bigotry and backwardness. I'm as well a mobile photographer - I use iPhone 5. For editing purposes, VSOCam fits my needs at best. Based in Bahrain 2011-2015, now in Poland. I had also lived in Czech Republic (5 years) and Poland (11 years). Polish: Uzależniony od herbaty bloger, sercem podróżnik, z zamiłowania gadżeciarz. Antyfan bigoterii oraz zacofania. Jestem też mobilnym fotografem - używam iPhone 5; do obróbki świetnie służy mi VSOCam. W Bahrajnie mieszkałem w latach 2011-2015, teraz znów w Polsce. Mieszkałem też już w Czechach (5 lat) i Polsce (11 lat).